Portal - Biecz
Strona główna / Pionierzy przemysłu naftowego / Stanisław Jabłonowski
Niedziela - 17 grudnia 2017 Jolanty, Łukasza, Olimpii     
AKTUALNOŚCI
Anna i Tadeusz Pabisowie
Fundacja
Muzeum - film
Kopalnia Nafty w Pustym Lesie
Tadeusz Pabis (deutsche Ver.)
Od kopanki do szybu
Pionierzy przemysłu naftowego
Skaza na pomniku...
Wie war das mit dem Petroleum?
What was it with petroleum?
30-lecie muzeum - film
Wybitni naftowcy
Kalendariun Gorlicko - Jasielskie
Kopalnie, kopanki i szyby...
Historia Przemysłu naftowego
Ziemia gorlicka kolebką światowego przemysłu naftowego-film
Poszukiwania Nafty i Gazu Jasło
Książki które warto przeczytać - e-book + film
Jak do nas dojechać
Wieś Libusza
Zygmunt Pabis
Święta Barbara
Legendy...
Nasze osiągnięcia
Lotnicze wspomnienia - e-book
Napisali o nas...
Księga Gości
Forum
Polemiki i dyskusje ...
Linki
Kontakt
polski
Tadeusz Pabis

                        Książę Stanisław Jabłonowski 

                                           

       

                                   herbu Stary Koń (1799-1878)

                   pionier przemysłu naftowego, ziemianin i polityk.  

      

       Urodził się 10 marca 1779 roku w Annopolu na Wołyniu, syn Stanisława Pawła, posła Rzeczpospolitej na dwór berliński i Teodory Walewskiej, pochodził z linii książęcej wołyńskiej. W 10 roku życia wyjechał wraz z rozwiedzioną matką do Paryża i tu żyli z arystokratycznej pensji. Gdy wojska koalicyjne wkroczyły do stolicy Francji po upadku Napoleona, wielki książę Konstanty odszukał panią Teodorę Walewską  ukrywającą się z synem w ambasadzie amerykańskiej i nakłonił ją, by powitała balem cara Aleksandra I, i to w obecności T. Kościuszki.

        W 1818 r. Jabłonowski wrócił na krótko do Annopola, a następnie przeniósł się do Warszawy i służył w wojsku, awansując na podporucznika. Po roku 1824, jako 25 letni młodzieniec poślubił Marię Wielopolską i na trwale związał się z Kobylanką. W czasie powstania listopadowego 1831 r. mógł żyć spokojnie  w Kobylance, ale opuścił ją i znalazł się w szeregach powstańczych. Służył w wojsku w randze porucznika, następnie kapitana, otrzymując Krzyż Virtuti Militarii.

        Po powstaniu udał się na emigrację, ale wkrótce wrócił do Galicji i osiadł w swym majątku w Kobylance. Nie trwało to jednak długo, gdyż po kilku latach przeniósł się do Krakowa i brał udział w rewolucji krakowskiej w 1848 r., a ponieważ był przeciwnikiem rewolucji, bo nie chciał dopuścić do bezsensownego rozlewu krwi, dlatego wraz z innymi podpisał kapitulację i wyjechał z Krakowa do Wrocławia.

        W połowie XIX w. przystąpił  Jabłonowski do rozwoju działalności gospodarczej w rejonie Gorlickim. W pobliżu swej rezydencji w Kobylance założył ok. 1850 r. fabrykę asfaltu. Początkowo ropę potrzebną do produkcji asfaltu pobierał z legendarnych studzien ropnych , należących do Jana Szymonowicza w Sękowej.

        W styczniu 1852 r. założył książę Stanisław Jabłonowski  pierwszą na świecie kopalnię ropy naftowej w „Pustym lesie” w Siarach k. Gorlic. W tym celu sprowadził Jabłonowski górników ze Śląska, świadczą o tym liczne kopanki w tym rejonie, wykonane masywnie, na wzór szybów w kopalni węgla. W lipcu 1852 r. dostał Jabłonowski szybem kopanym „Stanisław” w głębokości 12 sążni obfity przypływ ropy naftowej. We wrześniu tegoż roku odbył się komisyjny odbiór robót górniczych przez kompetentne władze górnicze. W komisji udział wzięli : pan Haleczko c. k. - Radca Górniczy i pan Hompesch - marksztajder górniczy z Kopalni Soli w Wieliczce.

         Pierwszy szyb założony był w lesie dworskim, zwanym „Pusty las”, w gminie Sękowa. Był usytuowany w odległości 30 sążni od potoku rozgraniczającego gminy Sękowa i Siary. Następnie prowadził Jabłonowski dalsze roboty poszukiwacze i wydobywcze w tym rejonie.

        Gazeta „Czas” w 1853 r. donosiła, że w okolicach Gorlic są obfite pokłady surowca ziemnego. Informowała, że właściciel Kobylanki, Stanisław Jabłonowski sprowadził ze Śląska ludzi obeznanych z kopaniem szybów i wydobywaniem oleju skalnego.

        Interesujące są również dane ze sprawozdania Antoniego Schwarza, radcy Krakowskiej Izby Handlowej, który objechał pod koniec 1853 r. „rzemiennym dyszlem” sześć obwodów Galicji Zachodniej. Celem tej wędrówki było naoczne przekonanie się o stanie przemysłu i handlu w tej części kraju. A. Schwarz między innymi w swoim sprawozdaniu z dnia 14 grudnia 1853 r. pisze : „Wartość pod względem przemysłowym mogą mieć także z postępem fabrykacji odkryte w ostatnich czasach w Kobylance, majętności księcia St. Jabłonowskiego, surowiec i ropa do produkcji kompozycji zwanej asfaltem”. – W dalszym ciągu radca informuje, że Stanisław Jabłonowski – uzyskuje z ropy czarnej płyn uprzednio oczyszczony, który pali się czystym, pięknym płomieniem, wypalając się doszczętnie”. Antoni Schwarz wyciąga wnioski : „-   Płyn ten mógłby olej oczyszczony dotychczas do oświetlenia lamp używany – z postępem fabrykacji w zupełności zastąpić”. Jak z powyższego wynika,  Jabłonowski w trakcie produkcji asfaltu, otrzymał naftę nadającą się do oświetlenia w lampach.

         W 1853 r. rozwinięto na szeroką skalę akcję poszukiwawczą  obejmującą równocześnie pięć miejscowości w rejonie gorlickim : Siary, Męcina Wielka, Lipinki, Kobylanka i Magdalena, co zostało ogłoszone w ogólnopolskiej prasie, w cyklu artykułów o pozytywnych wynikach poszukiwań ropy naftowej oraz podsumowanie galicyjskich władz górniczych, które oceniając wielkość odkrytych zasobów w skali Monarchii, stwierdziły, że największe zasoby i centrum powstającego przemysłu naftowego znajdują się w rejonie gorlickim, a kwitując tę opinię – gratulują księciu Stanisławowi Jabłonowskiemu.

       Książę St. Jabłonowski około 1860 r. sprzedał swoje majętności tj. Kobylankę oraz kopalnię w „Pustym lesie’ i osiadł w Płazach, województwie Chrzanowskim. Zmarł 16 sierpnia 1878 r. Jego żona Maria z hr. Wielopolskich ufundowała okazałą kaplicę dworską w Kobylance „Skale”, w której odprawiane są dwa razy w roku uroczyste nabożeństwa. Maria zmarła  5 marca 1870 r. w Płazach.

        Książę Stanisław Jabłonowski zakładając fabrykę asfaltu w Kobylance oraz kopalnię ropy naftowej w „Pustym lesie” stal się pionierem przemysłu naftowego w Polsce i na świecie. Dlatego niesłusznie twierdzą niektórzy historycy, że porzucona przez Jabłonowskiego kopalnia w „Pustym lesie” przestała istnieć. Przeciwnie – dalszym kontynuatorem rozpoczętego dzieła t.j. kopalni ropy naftowej w „Pustym lesie”  został Jan Szymonowicz, i to tak szczęśliwie, że w krótkim czasie za wydobytą ropę z kilku płytkich szybów, kilkanaście tysięcy złr. złożył. Wskutek zmiany stosunków, przeszła Sękowa wraz z kopalnią nafty w „Pustym lesie”, tytułem dzierżawy w ręce  Bielańskiego, który z gotowych szybów ropę zbierał, i nie wiele się do rozwinięcia tego przedsiębiorstwa przyczynił, aż dopiero, gdy po upływie kontraktu dzierżawnego, właścicielka Sękowe  wraz z kopalnią pod własny zarząd objęła, zaczęła się złota era dla kopalni w „Pustym lesie”.  Pod zarządem doświadczonego kierownika kopalni dokopano się małym kosztem w dwóch szybach starych „Barbara” – w głębokości  – 132 m. i „Józefa” - głębokość 112 m. znacznego przypływu ropy. Z czystego dochodu wystawiła  dziedziczka w 1884 r. dla swych parafian prześliczny kościół w stylu neogotyckim pod wezwaniem św. Józefa oraz wyposażyła kosztownie jego wnętrze. Nad portalem wejściowym umieściła inskrypcję następującej treści : „ Z daru Twego Panie – składa Ci ofiarę Józefa Szymonowiczowa”. Tuż przy wejściu do świątyni wita wiernych piękny posąg kamienny św. Barbary – patronki górników – naftowców. Książę Stanisław Jabłonowski zakładając w 1852 r. pierwszą na świecie kopalnię ropy naftowej w „Pustym lesie”, w czasach gdy do wyznaczania szybu, oprócz naturalnych wycieków, posługiwano się zwykłą różdżką, jakiej używali poszukiwacze wody pitnej  - był szczęściarzem, typując trafnie miejsce pod długowieczną kopalnię, która istniała około 150 lat i dopiero z końcem XX w. została całkowicie zlikwidowana

                                      

© Wszelkie prawa zastrzezone     INTERAKTYWNA POLSKA
Webmaster: libusza@onet.eu